płyta roku? (Julie Byrne „Not Even Happiness” / Basin Rock)


BEST NEW MUSIC

julie-byrne-not-even-happiness-1483985738-640x640

Oczywiście, może tytuł notki nieco na wyrost, może przesadzony, ale jest coś niemal mistycznego w tym, że pierwsza płyta datowana na rok 2017, z którą się spotkałem, jest tak bezgranicznie wspaniała. „Not Even Happiness” to drugi krążek w dorobku Julie Byrne, amerykańskiej singer-songwriterki, mentalnej siostry Laury Marling, krążek, który ujawnia niezwykły talent, nieprzeciętną wrażliwość jej autorki. Poruszamy się w rejonach americany/folku, w wydaniu kompletnej bezbronności, nagości. Gdzieniegdzie pojawią się ozdobniki w postaci instrumentów smyczkowych czy nieśmiałych klawiszy, ale „Not Even Happiness” jest rozpisane tylko na dwóch aktorów: gitarę akustyczną i matowy, niby przeciętny, ale jednak niemożliwie kojący głos artystki. Prostota jest tu najwyższym celem: Byrne rezygnuje właściwie ze wszystkich dostępnych środków, jej utwory (piekielnie nośne) składają się tylko i wyłącznie z esencji i konkretu, ale są jednocześnie skromne i lekkie. O takich płytach zwykło się mówić, że są idealne na zimę, ale nic bardziej mylnego: to wydawnictwo sprawdzi się o każdej porze: w piekącym słońcu, w sowitym deszczu, przy porannej kawie i przy buziaku na dobranoc. Pomimo produkcyjnego minimalizmu, to płyta plastyczna, działająca na wyobraźnię, przywodząca skojarzenia z chwilami, gdy nam było ciepło i bezpieczenie, i to niezależnie od faktu, że w warstwie tekstowej to pamiętnik z nomadycznego okresu artystki, gdy była ona samotna, żyła od miasta do miasta, bez poczucia stabilności. Ale kończące płytę „I Live As a Singer” (bardzo ambientowe zresztą, na tyle, na ile ambientowy może być folk) to dowód, że po turbulencjach przychodzi spokój.

Tę płytę należy rozpoznać sercem, rozum pozostaje wobec niej kompletnie bezsilny.

9/10

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: