Trup w każdej szafie [„Dobrze się kłamie w miłym towarzystwie” („Perfetti sconosciutti”), reż. Paolo Genovese].


 

7768932-3

Siedmioro przyjaciół (trzy pary oraz jeden on, którego kobieta nie mogła się stawić z uwagi na grypę) spędza piątkowy wieczór na uroczej kolacji. Dzieli ich wiele (wiek, staż małżeński, zawody) łączy – długoletnia przyjaźń. Jedna z kobieta wpada na pomysł, by przyjaciele otworzyli dla siebie zawartość telefonów komórkowych, organizujących każdemu z nich życie. Zasady są proste: każda wiadomość, który przyjdzie podczas kolacji, musi zostać odczytana na głos, każde zdjęcie – pokazane ogółowi, a każda rozmowa odebrana na zestawie głośnomówiącym. Szybko okazuje się, że deklaracje o szczerości składane wobec partnera bądź przyjaciół nie znajdują pokrycia w rzeczywistości, a (prawie) każdy trzyma w szafie większego bądź mniejszego trupa, którego smród zainfekuje innych.

Pamiętacie „Rzeź” Polańskiego? To tu macie, to samo tylko mocniej, dobitniej i w większej skali. Genovese – w dość teatralnym jednak filmie – stawia dość odważne w gruncie rzeczy pytanie o to, jak technologia zrewolucjonizowała relacje między ludzkie. Łatwiej ukryć pewne niechciane sekrety, łatwiej jest popełnić grzeszki i grzechy. Otwartość i przejrzystość nie są już w cenie – to nie przypadek, że w filmie dostanie się najmocniej tym, którzy są najbardziej uczciwi. I to oni poniosą największe konsekwencje. Włoch nie oskarża jednak swych bohaterów, groteskowy charakter opowieści pozwala mu nie tyle na zohydzenie postaci, co na pobłażliwą obserwację. Nikt nie jest bez winy, prawdopodobnie każdy ma w swym telefonie coś, czego nie chciałby ujawnić światu zewnętrznemu, nawet najbliższym. Czy to powoduje, że relacje ludzkie, jako takie, stają się słabsze i łatwiej je nadwątlić. Czy sprośne czatowanie z nieznajomym i wysyłanie mu zdjęć bez majtek to już zdrada? Miłość w XXI wieku jest trudniejsza, bez wątpienia, tradycyjne pojęcia doznają re-definicji, a granice są coraz bardziej nieostre.

„Dobrze się kłamie…” to przede wszystkim komedia. Bohaterowie, w przerwie pomiędzy kolejnymi dźwiękami przychodzących wiadomości, prowadzą błyskotliwe i dowcipne dialogi o życiu, związkach, miłości i przyjaźni. W miarę rozwoju akcji napięcie narasta, kolejne karty wykładane są na stół (a widz myśli sobie: nigdy nie chciałbym być na miejscu tych postaci), a w pewnym momencie liczba przewrotek scenariuszowych na ujęcie przekracza dopuszczalne normy (czasem Genovese przesadza, tak jakby chciał jeszcze bardziej audytorium zdołować i zgnębić), by znaleźć ujście w finale, który nie przyniesie jednak katharsis, bo powiedziano zbyt wiele słów, wyznano zbyt wiele prawd, a przyjaźnie i miłości okażą się fasadowe. Zza rogu wygląda Gogol, ale żeby jednak widza nie pozostawić w minorowym nastroju (bo to w końcu i film o nim), reżyser wykonuje w epilogu manewr, który należy potraktować jako żółte światło, nie tylko dla bohaterów, ale i dla nas samych. Jest szansa na zmianę.

Pomimo paru niedociągnięć i zastanawiających zagrań, to mistrzowski film. Aktualny, z werwą, bezkompromisowy, a jednak dodający w pewien sposób otuchy. Świetnie zagrany (nie ma zbyt dużo czasu na zarys psychologiczny postaci, więc aktorzy  – wśród nich Polka w Rzymie, Kasia Smutniak –  często jednym ruchem, spojrzeniem, gestem kreślą swych bohaterów), cudownie ulokowany w wielkim, pięknym mieszkaniu, które – pomimo swych rozmiarów – staje się coraz bardziej opresyjne i klaustrofobiczne. Oglądamy go z zapartym tchem. Nic dziwnego, że w minionym roku został wyróżniony włoskim odpowiednikiem Oskara w kategoriach: najlepszy film i najlepszy scenariusz, a dodatkowo był nominowany w kolejnych siedmiu kategoriach.

Acha, oglądajcie film dokładnie. Będzie się liczył każdy szczegół.

8.5/10

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: