Filmowe remanenty („Dobre serce” i „Hel”)


Dobre serce”, reż. Dagur Kári (Gutek Film)

Lucas (Paul Dano, jak zwykle grający freaka) to bezdomny chłopiec, z sercem na dłoni. Jacques (fantastyczny Brian Cox) jest zgorzkniałym starcem, prowadzącym bar dla takich samych nieudaczników, jak on sam. Spotykają się w szpitalu: Lucas po nieudanej próbie samobójczej, Jacques po kolejnym zawale. Samotny starzec przygarnia młodzieńca, próbując uformować go na swoje podobieństwo, tak by w razie jego śmierci Lucas mógł przejąć interes. Wszystko toczy się z regułami gatunku: altruizm Lucasa zostaje przytępiony, Jacques dostrzeże uroki życia, a całość dąży nieuchronnie do przewidywalnego finału, w którym tytuł namiaru nabiera dosłownego znaczenia. Dagur Kári, autor Zakochanych widzą słonie czy Noi Albinoi, w swym pierwszym hollywoodzkim filmie, znów zaprzęgając zestawem dziwaków i wykolejeńców, wykłada prawdę starą jak świat: nic nie jest ani czarne, ani białe. W gruncie rzeczy ckliwa opowieść w rękach sprawnego reżysera, który do zamierzonego happy endu dociera groteską i przerysowaniem, co najmniej intryguje. Pod warunkiem, że nie jest się odpornym na słodycz bajek.

7/10

Kinga Dębska „Hel” / Kino Świat

Hell, no! Hel teleportuje do polskiego bardzo, bardzo niedobrego kina lat dziewięćdziesiątych, Fatalny scenariusz, w którym logika przegrywa z artystycznym zamysłem i chęcią doprowadzenia historii do z góry założonego końca. Kompletnie niewiarygodna psychologia postaci, postępujących niezrozumiale i wbrew zdrowemu rozsądkowi. Punkty zwrotne akcji to filmowa łopatologia stosowana. Początek nie zapowiada estetycznej tragedii: ojciec (ciekawy Paweł Królikowski) przypadkowo spotyka dawno niewidzianego syna (znów nijaki Lesław Żurek) i próbuje nadrobić stracony czas. Demonów przeszłości nie zawsze da się przepracować, a nałóg ojca, który doprowadził do rozpadu rodziny, ponownie daje o sobie znać. W tym mogła zresztą tkwić siła filmu: delikatne, z pozoru nic nie znaczące zgrzyty, porażki, które reżyserka zarysowuje, po zsumowaniu mogą doprowadzić do ostatecznych wyborów. Wstrzemięźliwość Dębskiej z pierwszej części filmu ustępuje miejsca moralizatorstwu i efekciarstwu w drugiej. Plus: w soczystych epizodach, jako pacjenci szpitala psychiatrycznego, w którym pracuje główny bohater, między innymi Bartłomiej Topa, Maciek Maleńczuk i zapomniana niesłusznie Monika Kwiatkowska.

2/10

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: