Lubisz folk? To bierz!


Obrazek wart jest miliona słów, więc pokrótce:

To folk w wydaniu romantyczym:

The Low Anthem „Oh My God, Charlie Darwin” / Bella Union (7/10)

… a to folk w wydaniu prześmiewczym i nieoczywistym:

Monsters of Folk „Monsters of Folk” / Rough Trade (7/10)*

* Monsters of Folk to supergrupa: Conor Oberst, Jim James, M.Ward, Mike Mogis

… a to folk w wersji wzruszającej i z najlepszymi piosenkami. Patrz: 11 miejsce w Wielkiej Brytanii.

Mumford & Sons „Sigh No More” / Island (8/10)

Ale i tak wiadomo, że gdyby nie ONI to folk kojarzyłby się nadal z popołudniowymi audycjami w Programie Pierwszym Polskiego Radia. Nie ujmując nic Programowi Pierwszego Polskiego Radia.

Dobrej zimy/jesieni!

Reklamy

Komentarze 2

  1. No nie, było wielu przed FF, dzięki którym folk już dawno nie kojarzy się PR1. Choćby My morning jacket na pierwszych swych (kapitalnych zresztą, dla mnie lepszych niż debiut FF) płytkach.

  2. Spodziewałem się, że taki głos padnie 🙂 Oczywiście, przed Fleet Foxes byli i My Morning Jacket i M. Ward i Okkervill River, ale folk-popowi/folk-rockowi/folk-indie czy jakkolwiek to nazwiemy, nie poświęcano tyle miejsce zanim nie pojawiło się Fleet Foxes. Ilość wyróżnień przyznanych debiutowi FF otworzył tej estetyce drogę na – nazwijmy to – salonu. Pisząc o FF miałem na myśli ogólną perspektywę, dla tzw. laików.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: