(Nie)odwracalne („Cichy chaos” reż. Antonio Luigi Grimaldi, dyst. Vivarto)


Kiedy Pietro (wycofany, jakby nieobecny Nanni Moretti, reżyser Pokoju syna), producent telewizyjny, ratuje tonącą kobietę, w tym samym czasie, w wyniku nieszczęśliwego wypadku, umiera jego żona. Pietro próbuje odnaleźć się w nowej sytuacji – porzuca pracę (jego firma stoi w obliczu fuzji z amerykańskim koncernem, a głowy będą lecieć), a całe dnie spędza na ławce pod szkołą swej córki, dziesięcioletniej Claudii, czekając na koniec jej zajęć.

Wbrew poważnemu i niełatwemu tematowi to komediodramat, z naciskiem na pierwszy człon określenia. Lekki ton ułatwia przyjęcie nierealnej konwencji. Niewiele wiemy bowiem o przeszłości Pietra i jego żony – możemy jedynie się domyślać, że ich małżeństwo nie należało do najłatwiejszych. Niewiele też wyciskających łzy scen: Pietro zapłacze tylko raz, bohater wybiera drogę cichej kontemplacji. Wreszcie, nie pojawiają się tu grząskie, bo grające na najbardziej intymnych emocjach, sceny, w którym ojciec wyjaśnia córce sens śmierci matki – całość zamyka się w jednym ich tylko dialogu, który poświęcony jest palindromom – wyrazom, zdaniom, które możemy przeczytać od początku i od końca. Są rzeczy, sytuacje odwracalne, palindromy. Są rzeczy, których odwrócić się nie da. Padają porozumiewawcze spojrzenia.

Bajkowo? A jakże! Już sam wyjściowy kontekst: Ważny Producent Filmowy, zamiast uczestniczyć w istotnym dla jego firmy procesie, wyczekuje na swą córkę na ławce, wzbudza wątpliwości co do jego realności. Z drugiej jednak strony: utrata bliskiego może wymusić zaprowadzenie w swoim życiu zmian, może być oczyszczeniem, możliwością wprowadzenia nowego porządku. Antonio Luigi Grimaldi, reżyser filmu, zdaje się mówić: śmierć jest szansą dla tych, co zostali. Dla Pietra szansa stanie się właśnie dzięki tej absurdalnej ławce pod szkołą. Tam spotykać będzie serię wyjętych jakby ze snu postaci: piękną dziewczynę wychodzącą na spacer ze swym Bernardynem (w tej roli Polka Kasia Smutniak) chłopca z zespołem Downa, którego witać będzie zawsze sygnał autoalarmu Pietra, nieodpwoedzialnego brata, Carla, który jest jednym z najbardziej znanych we Włoszech projektantem … spodni (świetna, autoironiczna rola prawdziwego donżuana włoskiego kina, Alessandro Gassmana), niezrównoważoną psychicznie, ale jednocześnie pociągającą siostrę zmarłej żony (dawno niewidziana Valeria Golino), czy wreszcie kochanka uratowanej przez Pietra kobiety (wyborny epizod Romana Polańskiego). Ławka stanie się też konfesjonałem dla współpracowników Pietra: tu będą żegnać się z pracą, knuć, spiskować, płakać, wybaczać. A sam bohater będzie patrzeć na to wszystko z pobłażaniem i wyrozumiałością. On przecież już wie, że są rzeczy ważniejsze. Córka właśnie macha mu przez okno.

Film toczy się leniwie, niespiesznie (z wyjątkiem jednej odważnej sceny erotycznej, która – nota bene – pozostaje niezrozumiała, choć zdaje się, że miała otworzyć dla bohaterów swego rodzaju katharsis). Całość jest umowna, tworzy coś na kształt przypowieści, ze wszystkimi nieodłącznymi elementami miejskiej rzeczywistości: korporacjami, kochankami, niezaspokojonymi namiętnościami. Najmądrzejsza w tej całej sytuacji okaże się Claudia, która czatującego codziennie ojca wyśle wreszcie do pracy. Nie dowiemy się nigdy, co tak naprawdę czuje Pietro, on sam zadaje sobie pytanie: jak mam cierpieć?. Tu wszystko dzieje się między słowami, między spojrzeniami, gdzieś obok. Cichy chaos.

8/10

Advertisements

komentarze 2

  1. amen rzec by można.
    zgadzam się co do słowa.
    dziwnie jest mówić o filmie, w którym tematem przewodnim jest śmierć, że przyjemny. ale taki wlaśnie jest. jest w nim pogodzenie się i wbrew chaosowi spokój.

  2. […] Ża to, że koniec może być początkiem. I za to, że ten obraz nie jest zrobiony na klęczkach do tematu. Zobacz więcej. […]

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: