Średniactwo (Maxïmo Park „Quicken the Heart” / Warp)


Trójka to bardzo bezpieczna ocena, niewykluczone, że najbardziej przyjazna recenzentowi, ba – może nawet i najbardziej wygodna. Jedynka i piątka punktują ekstrema, dwójka i czwórka – wydawnictwa, których zaliczyć nie można do średnich. Przy okazji takiej kwalifikacji zawsze istnieje ryzyko przestrzelenia. A trójka – wręcz przeciwnie: wyróżnia płyty solidne, wręcz rzemieślnicze, z którymi nie wiąże się ani przesadne uczucie zachwytu ani specjalne rozczarowanie. Czytelnik się nie przyczepi, artysta będzie doceniony, wszyscy będą zadowoleni, problem z głowy.

Quicken the Heart, trzeci album w dorobku brytyjskiego Maxïmo Park wzorcowo spełnia wymienione powyżej kryteria, które umożliwiają przyznanie trzech gwiazdek. Poszczególne kompozycje są przyzwoite i w swym średniactwie nieskazitelne. Kanciaste gitary rozrabiają, metra zmieniają się nieustannie, klawisze tęsknią za latami osiemdziesiątymi, średni czas: trzy minuty, czasem poskaczemy, czasem mamy ochotę przytulić swoją dziewczynę i skakać dalej. Zespół bezpiecznie stosuje więc te same patenty, do których przyzwyczaił nas na swych poprzednich dwóch krążkach. Zdarzy mu się pofolgować (kakofoniczna ściana klawiszy w Tanned, rozbuchana w disco sekcja rytmiczna Roller Disco Dreams, repetycje poszczególnych sekwencji w Overland, West Of Suez), nie rzutuje to jednak w znaczący sposób na konserwatyzm płyty. W pięknie skonstruowanych, przy użyciu uniwersyteckiej składni i słów niezrozumiałych dla przeciętnego czytelnika NME, tekstach Smith znów rozkłada na części pierwsze naturę związków międzyludzkich, wprowadzając właściwy sobie element płaczliwej wrażliwości i staromodnego uroku. Jeśli płyta zawodzi, to tylko w jednej kwestii: o ile debiut wypełniały utwory totalne, o ile na płycie numer 2 radiowy potencjał ujawniała co najmniej jej połowa, o tyle Quicken the Heart z przebojowością jest może nie na bakier, ale sprawia wrażenie, jakby w ogóle nie interesowały ją rankingami. W tej kontrze przeciw obowiązującym standardom Maxïmo Park zostaną z pewnością z tyłu w wyścigu po okładki najbardziej poczytnych magazynów. Zostaną na obrzeżach, przyzwoici, z poczuciem, że nie splamili honoru niedobrą płytą. A poza tym: dzięki nienagannej dykcji Paula Smitha Quicken the Heart to kolejka lekcja perfekcyjnej, szlachetnej brytyjskiej wymowy.

3/5

PS. Naprawdę nie wiem, czemu w tym wpisie odstępy pomiędzy wierszami są tak małe. Nie ponoszę jednakowoż odpowiedzialności za jakiekolwiek ubytki na wzroku spowodowane zapoznaniem się przez czytelników z powyższym tekstem.

Reklamy

komentarzy 8

  1. Jak publikujesz posta, to używaj tej opcji, gdzie można wkleić tekst z Worda (czy czego tam używasz), a jeśli to robisz, to może w samym programie przestawiłeś interlinię? Innych pomysłów nie mam.

  2. A widzisz: żadne zmiany interlinii nie nastąpiły, więc zupełnie nie wiem, gdzie leży przyczyna. Trochę te maszyny mogą czasem podenerwować.

  3. Tak, o denerwujących zachowaniach komputera coś wiem aż nadto;). Ostatnio w wersji różnych dziwnych zagrywkach Linuxa.

  4. Tak, o denerwujących zachowaniach komputera coś wiem aż nadto;). Ostatnio w wersji różnych dziwnych zagrywek Linuxa.

  5. Czyżby brak wystarczającego porozumienia z komputerem? 🙂

  6. Thank you, I’ve just been looking for information approximately this subject for a while and yours is the best I’ve
    discovered till now. But, what in regards to the conclusion?
    Are you sure about the supply?

  7. My brother suggested I might like this website. He was entirely right.
    This post truly made my day. You can not imagine just how much time I had spent for
    this information! Thanks!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: