Wyspa (Grizzly Bear „Veckatimest”, Warp/ISound)


Veckatimest to mała wyspa u wybrzeży stanu Massachussets, tak niewielka, że nawet wujek Google ma problemy z jej rozpoznaniem. Jeśli by przyjąć, że trzeci album zespołu Grizzly Bear stanowi jej leksykon, przewodnik, to z pewnością w nachodzące wakacje Veckatimest przeżyje prawdziwe oblężenie turystów, którzy padli ofiarą uroku albumu. Bo bez najmniejszych wątpliwości należy omawiane tu wydawnictwo zaliczyć do grona najistotniejszych, jakie w tym roku pojawiły się na rynku. Gdyby nie było to określenie wyświechtane i właściwie pozbawione znaczenia, dodałbym jeszcze: najpiękniejszych. Veckatimest to nie tylko portret niezwykłej wrażliwości jej twórców, ale przede wszystkim niespieszny, leniwy spacer brzegiem Atlantyku. Poszczególne utwory pojawiają się i znikają jak miraże, chwilowe, ulotne. Patronem krążka jest bez wątpienia zespół Beach Boys, który podarował młodszym kolegom perfekcyjnie rozpisane wielogłosowe harmonie (jak w Cheerleader, które mogłoby z powodzeniem stać się elementem składowym Pet Sounds). Ale inspiracje Grizzly Bear sięgają znacznie dalej: folk, jazz, soul, ścieżki dźwiękowe z filmów z wytwórni Disneya, rzetelny pop przekraczają wyznaczone im granice, by stworzyć stylowy, ponadczasowy konglomerat, barokowy, dopracowany w najdrobniejszych szczegółach. Nie musimy daleko szukać: plemienny beat Southern Point wskazywałby na powtórkę z zeszłorocznego, wielce udanego albumu zespołu Dodos, orkiestracyjne aranżacje przygotowane przez Nica Muhly’ego (współpracował między innymi z Antonym Hegartym) wprowadzają bajkową iluzję, ale całość i tak dryfuje w kierunku sonicznych plam spod znaku Animal Collective. Veckatimest obwiane jest tajemnicą, mami jak rasowa, elegancka kusicielka, mieni się w słońcu, nigdzie się nie spieszy, tak jakby rozpaczliwie chciała uchwycić to, czego uchwycić się nie da. Poza jakimkolwiek czasowym horyzontem, poza świadomością, poza limitami. Złamią wam serce, jestem tego pewien.

(Recenzja ukazała się w czerwcowym numerze „Teraz Rocka”)

Reklamy

Komentarze 4

  1. dziś dziewiczy odsłuch. pierwsza myśl? „z pół roku minie zanim coś sensownego o tym będę w stanie rzec”

  2. po parokrotnym wysłuchaniu przyszło mi do głowy bluźnierstwo: „veckatimest” może być czymś ważniejszym niż „pavilion”. Wciąż się zastanawiam…

  3. […] na to, że na tegoroczny odpowiednik Veckatimest nie czekaliśmy długo. Porzućmy na chwilę stylistyczne obwarowania, bo w temacie formy […]

  4. […] 02. Grizzly Bear „Veckatimest” Zobacz więcej […]

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: