Oczy z okładki (St. Vincent, „Actor”, dyst. Sonic Records)


Bardzo zacnym to, co napisał Hennessy o tej płycie. Actor, druga płyta w dorobku St. Vincent (w cywilu: Annie Clarke) wywołuje podobne moje skojarzenia. Urodziwe dziewczę z wielkimi oczami już na wstępie dostaje kredyt zaufania: współpraca z Sufjanem Stevensem, epizod z New Pornographers legitymizują ją bez mrugnięcia okiem. Stwarzane jednak zupełnie nieszkodliwym emploi pozory – jak zwykle – mylą. Annie nie jest potulną owieczką, która pobrzdąkuje sobie na gitarce smutne melodyjki, wyśpiewując pod oknem ukochanego chłopca miłosne serenady. Nie dość, że jak chłop ją wkurzy, to wykrzyczy mu to prosto w twarz, niekoniecznie cenzuralnymi do końca słowami, to jej wokal zwodzi i uwodzi – jest na tyle eteryczny, że podsuwa pomysł, że Annie za chwilę zniknie – tym samym tworzy interesujący dysonans z pokiereszowaną zawartością muzyczną płyty, którą spina jedynie ten wokal właśnie. Vincentka weszła na pole minowe szablonów i formatek, zręcznie jednak unika niezręcznych posunięć. Flirtuje z nami co nie miara – kiedy bierze się za formułę zwykłej piosenki rock’n rollowej, jak w promującym całość Actor ouf ot Work, wytrzymuje z nią niewiele, już na wysokości bridge’u kombinuje, rozjeżdżając przyjęty schemat. Kiedy mocuje się z balladą, to tylko i wyłącznie na własnych warunkach (Just the Same Brand New). I tak już po ostatnie takty: dziewczynka weszła do sklepu z chińską porcelaną i mimochodem, z szelmowskim uśmiechem na ustach, zrzuca poszczególne figurki na podłogę. A potem skleja je, nawet jeśli niekoniecznie do siebie pasują. Stąd na Actor tyle nieprzystających do siebie elementów sąsiaduje ze sobą, wprowadzając urzekający bałagan. To album plam, chwil, a nie konkretnych piosenek. Rozbójnicki klimat i prawdziwe emocje. I może to te subtelne oczy z fotografii z okładki tak mnie zamroczyły, ale zupełnie się z Mariuszem nie zgadzam. No, urocza jest, no.

Advertisements

komentarze 2

  1. Wyglądem, urodą was zdobyła!

    😉

  2. Łatwo mnie obezwładnić 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: