Wsi sielska, wsi spokojna („Wino truskawkowe”, reż. Dariusz Jabłoński, dyst. Gutek Film)


Zacznijmy może od tego, że reżyser i scenarzysta w jednej osobie opisywanych przeze mnie jakiś czas temu Strasznie szczęśliwych musiał zetknąć się z Opowieściami galicyjskimi Andrzeja Stasiuka, na podstawie których powracający po 15 latach do fabuły Dariusz Jabłoński nakręcił Wino truskawkowe (jedno zdanie, a tyle wiadomości). Jeśli faktycznie tak było, to duński twórca troszkę nas oszukał, nie wskazując Stasiuka choćby w polu „inspiracje”. A prawdopodobieństwo, że Henrik Ruben Genz oparł swój scenariusz o polską powieść jest dość duże. W obu filmach mamy bowiem motyw policjanta, który z tzw. przyczyn obiektywnych (rodzinne problemy, skrywające tajemnice) trafia do pracy gdzieś na końcu własnego kraju (Beskin Niski, niedaleko Dukli), do wsi, która rządzi się własnymi prawami. Mieszkańcy wsi są odrażający, brudni, w wersji polskiej dostajemy jeszcze konieczny bonus: klepią biedę i próbują na różne, nie zawsze legalne sposoby, wiązać koniec z końcem. Kolejne podobieństwa: w centrum uwagi całej wsi znajduje się kobieta, która nie jest „stąd” i dlatego też nie potrafi i nie chce się dostosować. Żona ma męża-buraka, który zmusza ją do rzeczy, na które ona niekoniecznie ma ochotę (w wersji duńskiej – sex, w wersji polskiej: praca w sklepiku, w którym kupić można tylko świerszczyki i ocet). Do tego mamy serię morderstw, których jedynym powodem jest zazdrość.

Wino truskawkowe to najlepszy polski film, jaki w tym roku widziałem (gwoli ścisłości należy dodać, że to koprodukcja polsko-słowacka, a rolę policjanta gra Jiri Machaćek, znany choćby z Samotnych). To konwencja nie dla każdego: Jabłoński nie kreśli konkretnej historii, akcji jest tu jak na lekarstwo. Cała opowieść skonstruowana jest symbolami, obrazami, a także: obalonymi stereotypami. Pijak nie musi być durniem, wieśniacy mogą wyjść poza społeczne schematy, a samą wieś wystarczy świetnie skadrować, by przestała być zapyziałą dziurą. Estetyka realizmu magicznego sprawdza się w tym obrazie doskonale, bo bazuje na mitach i klechdach. Stąd tak wiele tu odwołań do podań ludowych, folkloru, stąd duch zazdrosnego mordercy steruje życiem mieszkańców. Nie oznacza to, że jest sielsko: upadł PGR, ludzie zostali pozostawieni sami sobie, w telewizji wciąż Armstrong ląduje na księżycu, radiowóz wciąż się psuje, więc policjanci podróżują rowerami, we wsi są tylko trzy telefony. Czas się tu zatrzymał, prawo tu nie dochodzi. Wieś jest odurzona tanim winem truskawkowym, czas płynie w zatęchłej gospodzie, jedynie Święta Bożego Narodzenia, a więc przekazywana niczym wirus tradycja może wybudzić wieś z marazmu (zresztą, pojęcie kolędy jest tu rozumiane w trochę inny sposób niż to powszechnie przyjęte: wspólna „biesiada” bohaterów jest jedną z zabawniejszych w tym filmie: gdyby Wino zgromadziłoby tylu widzów ile Wesele Smarzowskiego, byłaby to jednak z tzw. kultowych scen w polskim kinie XXI wieku)

Jabłoński przypatruje się swym bohaterem z radością i dystansem. Nie krytykuje ich poczynań, raczej traktuje ich z pobłażaniem i wyrozumiałością. Świetnie wpisują się w ten schemat aktorzy: Marian Dziędziel wychodzi poza kliszę zmęczonego życiem dobrego dziadziunia, wiecznie otumanieni Lech Łotocki i Marek Litewka komentują wydarzenia niczym grecki chór (Wino to kopalnia cytatów nadających się do bezpośredniego użycia), Maciek Stuhr jest przekonujący jako pozbawiony specjalnej głębi chłopek-roztropek, Robert Więckiewicz pojawia się na chwilę, ale jest zapamiętywalny i niepokojący. Irytuje dźwięk, a raczej jego brak: niektóre dialogi nie podlegają opcji „słyszę”, ani tym bardziej „rozumiem”. Całość uwodzi: wydaje się, że jest prosta i nieskomplikowana, a tymczasem kryje w sobie ponadrealistyczną głębię, coś nienazywalnego, coś, co dotyka istoty człowieczeństwa. Błędy mieszają się z uniesieniami, kac ze słońcem, aromat wina truskawkowego ze smrodem zarzynanego mięsa, erotyzm jest zwierzęcy, chłopy – honorowe. Prawdziwie i strasznie zarazem.

Reklamy

Komentarze 2

  1. Hey would you mind letting me know which web host you’re utilizing? I’ve loaded your blog in 3 different
    internet browsers and I must say this blog
    loads a lot quicker then most. Can you recommend a good internet hosting provider at a honest price?
    Kudos, I appreciate it!

  2. It is not necessary to make all of your writing sound professional and authoritative; just make sure that it
    sounds real and you have passion for the subject. The reason is you want
    to make sure you choose a niche to market that actually has a lot of products in it.
    As you continue to read, I will share with you how myself and thousands of others decided to start making money blogging online….

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: