„Słodko-gorzkie”, Kampus, 24.03.2009, godz. 21.00 – Yeah Yeah Yeahs


Grałem tak:

Out Hud „It’s For You’ / Let Us Never Speak of That Again”

Camera Obscura “French Navy” / My Maudlin Career”

Polly Scattergood “Other Too Endliess” / Polly Scatergood

Filthy Dukes “This Rhythm” / Nonsense in the Dark

Filthy Dukes “Elevator” / Nonsense in the Dark

Chew Lips “Solo” / Solo

Yeah Yeah Yeahs “Zero” / It’s Blitz!

New Order “Blue Monday” / Substance

Yeah Yeah Yeahs “Heads Will Roll” / It’s Blitz!

Yeah Yeah Yeahs “Dull Life” / It’s Blitz!

Yeah Yeah Yeahs “Hysteric” / It’s Blitz!

AUDYCJA DO ODSŁUCHANIA TU

______

Na wszelki wypadek, jakby ktoś nie zauważył, to może tylko wyjaśnię, że ta odsłona “Słodko-gorzkich” poświęcona była nowej płycie Yeah Yeah Yeahs. Droga do niego była dość pokrętna. I to nie tylko dlatego, że ze względu na nieobecność Pani Realizator prowadzący musiał zasiąść za sterami i suwakami, co zapewniło napięcie w jak najlepszym dreszczowcu.

Na starcie minęliśmy utwór, który mniej więcej od miesiąca bębnił w mojej głowie, ale za nic w świecie nie chciał się przedstawić. Z pomocą chodzących muzycznych encyklopedii, którym wystarczy rzucić hasła „Nowy Jork”, „już nie istnieją”, „taka trochę super grupa”, „w refrenie pojawia się little too slow”, kalambur rozszyfrowany – Out Hud to ensemble spowinowacony z !!! między innymi, a It’s For You to jedna z radiowych pereł, które radiowymi perłami się jednak nie staną.

Następnie Camera Obscura, która już za chwilę wydaje swój czwarty album. Pewnie zbudowany z tych samych składników, jak poprzednie: przyjemne harmonie, interesujące melodie, wiosna. A ten album promują w taki oto sposób. Zwróćcie uwagę na dopracowany w najmniejszych szczegółach look.

W Polly nie zakochać się nie można, co za tydzień przećwiczymy na jej debiutanckim albumie. Większy przystanek przy Filthy Dukes i – mimo wszystko – rozczarowującym debiucie. Ejtisowa estetyka nie załatwi sprawy, oprócz wzorcowego wpasowania się w trend warto mieć jeszcze coś więcej, inaczej czeka trzecia liga. Co innego Chew Lips – tu mamy singel pierwsza klasa, wciąż bez klipu, ale i tak spróbujcie, choćby dla timbru pani na czele.

I tak dotarliśmy do bohaterów tego tygodnia i przeróżnych konotacji z tym związanych. Ale o tym może w kolejnych wpisach.

Advertisements

komentarze 2

  1. Nowa Camera Obscura przyjemna, faktycznie wiosna. A jakie to YYY?

  2. Nigdy nie chciałem, tak jak moi koledzy, by Karen O. była moją starszą siostrą, a sam zespół niekoniecznie był moim ulubionym. A „It’s Blitz” sytuację zmienia – wreszcie się nie spinają, dziewczyna nauczyła się śpiewać, a piosenki jakieś takie lepsze (a nawet znacznie lepsze) niż przy okazji poprzednich dwóch spotkań. No i są przeboje! Pewnie jutro większy wpis przygotuję na ten temat, ważne, że jako całość płyta brzmi świetnie.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: