I kowbojki mogą marzyć (Neko Case „Middle Cyclone”)


Właścicielka jednego z najbardziej intrygujących nazwisk powraca. Nie dajcie zwieść się tytułowi krążka, to żaden cyklon, to żadne trzęsienie ziemi. To zwyczajna płyta zwyczajnej dziewczyny w kowbojkach, która czasem lubi wpaść do pobliskiego saloonu. Ale z tropami też uwaga: to raczej folk niż alt-country. Płyta, na tle jej poodbnych, zyskuje bez wątpienia prawdą i doświadczeniem, w końcu Neko Case to niespełna czterdziestoletnia, zdawać by się mogło, ułożona i dojrzała kobieta, która w wolnych chwilach – dajmy na to – mogłaby szydełkować. Zamiast dzianin Case wybiera jednak gitarę, na szczęście. Neko wali prosto z mostu, ale jednocześnie potrafi skryć swe emocje za parawanem wstydu i niedopowiedzenia. O solidnym warsztacie nie ma co wspominać, przecież członkostwo w jednym z najmocniejszych popowych (mam nadzieję, że mi wybaczą określenie „pop”) klubów świata (The New Pornographers, oczywiście) zobowiązuje. Ludzie to kupili, i to dosłownie, płyta zadebiutowała na trzecim miejscu Billboardu, stacje radiowe, którym nie chodzi o tylko największe przeboje, pokochały już „People Gotta a Lotta Nerve” (sprawdźcie tu, my też to gramy). Swoją drogą, to dobre czasy dla takich właśnie płyt, stanowiących zaproszenie do intymnej interakcji, opartej na całkowitym odrzuceniu komercyjnych zasad.

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: