Słodko-gorzkie, Radio Kampus, 03.03.2009 (Loney, Dear; M.Ward; Bat for Lashes i inni)


Grałem tak:

M. Ward „For Beginners” / Hold Time

Two Door Cinema Club “Something Good Can Work”

Yeah Yeah Yeahs “Zero” / It’s Blitz!

Dan Black “Alone”

Esser “Work It Out” / Work It Out”

Hockey “Too Fake”

Marmaduke Duke “Kid Gloves” / Pandemonium

The Whitest Boy Alive “1517” / Rules

M. Ward “To Save Me” / Hold Time

Bat for Lashes “Daniel” / Two Suns

Loney, Dear “Airport Surroundings” / Dear John

Loney, Dear “Everything Turns To You” / Dear John

Loney, Dear “Violent” / Dear John

——-

Audycja do odsłuchania TU

——-

Tym razem przypuściliśmy szturm na nowe single, zaklinające wiosnę. Two Door Cinema Club przygotowali bezpretensjonalną melodyjkę, która pewnie będzie szczytem ich pisarskich możliwości. Niemniej jednak, tak radiowych przebojów nigdy za mało, stąd też polecam zapoznanie się z tą dwuminutową miniaturką. Na przykład tu:

——

Nigdy nie chciałem mieć takiej starszej siostry jak Karen O. A tu proszę: ekipa YYYs przypomniała sobie dyskografię New Order, a więc na nowej płycie uraczy nas (cyt.) zajebistymi utworami do tańca. Pozbyliśmy się mroku, teraz chcemy być radośni. Krążek można już ściągnąć, co polecam uczynić natychmiastowo, bo to rzetelnie przygotowane, a przy okazji również i przebojowe wydawnictwo.

Esser, Hockey i Dan Black (daltoniści: nie mylić z Danem Brownem, tym od dyrdymałów o kodzie Leonarda da Vinci) przebijają się powoli, acz skutecznie przez brytyjskie parkiety. Cała trójka ma doskonałą prasę za kanałem La Manche, a single szturmują plejlisty rozgłośni radiowych. Może Esser, co wygląda jak zagubiony członek East 17?

——-

Bat for Lashes wraca! Zalatujący Fleetwood Mac Daniel zapowiada renowację smęciarskiego wizerunku. Nataszce udała się rzecz niezwykła: nagrała płytę, która w porównaniu z debiutanckim Fur and Gold (album roku 2007 prowadzącego ten blog) lśni własnym, właściwym jedynie sobie, blaskiem. Two Suns ukazuje się już 6 kwietnia, wciąż nie wiadomo, czy także w Polsce.

I jeszcze Marmaduke Duke. Każdy niech skojarzenia dopisze sobie sam.

_____

O wzorcowo słodko-gorzkiej płycie Loney, Dear na blogu już było. O panu Em Wardzie i The Whitest Boy Alive jeszcze będzie.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: