Słodko-gorzkie, Radio Kampus, 17 lutego (Morrissey, The Von Bondies, The Pains of Being Pure at Heart)


GRAŁEM TAK:

Jack Penate „Tonight’s Today”

The Virgins „Teen Lovers” / The Virgins

White Lies “Farewell to the Fairground” / To Lose My Life

The Von Bondies “Pale Bride” / Love, Hate and Then There’s You

The Von Bondies “I Don’t Wanna” / Love, Hate and Then There’s You

Doves “Jetstream” / Kingdom of Rust

Morrissey “Something Is Squeezing My Skull” / Years of Refusal

Morrissey “Black Cloud” / Years of Refusal

Morrissey “You Were Good In Your Time” / Years of Refusal

Air France “Collapsing at the Doorstep” / No Way Down EP

Passion Pit “Live To Tell the Tale” / Chunk of Change EP

The Pains of Being Pure at Heart “Young Adult Fiction” / The Pains of Being Pure at Heart

The Pains of Being Pure at Heart “Hey Paul” / The Pains of Being Pure at Heart

——

Audycja do o(d)słuchania TU.

_______

Na początek dla przefajowe single styczniowo-lutowe, które w audycji nie raz się już pojawiały. A także White Lies.

A potem The Von Bondies. Pamiętacie ich z tej oto piosenki?

Potem wokalista Jason dał w mordę Jackowi White’owi i The Von Bondies straciliśmy z pola widzenia. I pewnie dlatego ich powrót wywołuje tak wiele emocji, a portale muzyczne już teraz twierdzą, że Love, Hate and Then There’s You będzie płytą roku.

No żart oczywiście, ale wbrew pozorom czwarty w dorobku tego kwartetu album nie jest tak fatalną płytą jak status zespołu mógłby wskazywać. Przebojowo, szybko, intensywnie. Tam Pixies, tu Black Rebel Motorcycle Club, tam Sonic youth, tu We Are Scientists.

________

Po czteroletniej przerwie wracają też Doves. To już starsi panowie, a jakby na przekór metryce przypomnieli sobie, że kiedyś zdobywali szturmem (pod zupełnie inną nazwą) pierwszą dziesiątkę listy przebojów w Wielkiej Brytanii takimi oto skocznymi melodyjkami.

Jetstream to manifest: Już nikt nie stwierdzi, że jesteśmy popłuczynami po Coldplayu, teraz porównujcie nas do New Order, Bernard Sumner nie ma przynajmniej przerośniętego ego. Niestety, pomysłu starczyło jedynie na pierwszą minutę, a kolejne cztery spędzamy robiąc herbatę w kuchni. W rezultacie, oczekiwanie na nową płytę Doves spadło do poziomu niezbędnego do przeżycia, a ja dla zatarcia złego wrażenia przypominam jeden z ich „lamerskich” numerów.

________

Rozdałem też wejściówki na set Djski Air France. Przypominam: piątek, 20 lutego, Jadłodajnia filozoficzna. Obecność obowiązkowa, będziemy wyciągać konsekwencje.

________

O Morrisseyu i The Pains of Being Pure at Heart w oddzielnych postach.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: