BRIT AWARDS 2009 – nominacje


ytułem wstępu: rankingi, nagrody, zestawienia, podsumowania, słowem: wszelkie te zdarzenia, gdzie o kolejność chodzi, wywołują u mnie niezdrową wręcz ekscytację, dla której nie znajduję logicznego uzasadnienia. Dla przykładu: przez ponad 13 lat, od mniej więcej września 1994 r., prowadziłem z nienaganną starannością zeszyty, w których zapisywałem skrzętnie kolejne notowania listy przebojów Programu Trzeciego (jeśli weźmiemy pod uwagę, że te same notowania od mniej więcej 7 lat można odnaleźć w necie, posądzenie o szaleństwo nie byłoby bezpodstawne). Stąd też – mam nadzieję – że znajdę co najmniej zrozumienie (może nawet aprobatę?,) kiedy czasami zdarzy mi się sięgnać po nominacje do przeróżnych nagród, które nie interesują nikogo, poza samymi wręczającymi.

Najwięcej nominacji (4) do tegorocznych BRITsów zdobył Coldplay. Nie dziwi to zupełnie, przecież Chris Martin wyleczył skutecznie brytyjski kompleks Bono, Irlandczyka przecież, a w każdym londyński domu stoi mały ołtarzyk z podobizną WIELKIEGO CHRISA. Co więcej, wydaje się, że na swej ostatniej płycie zespół znalazł wreszcie złoty środek pomiędzy koniecznością upychania kabz szefom wytwórni a zapędom (quasi?)artystycznym. Na dodatek ten złoty środek wypełniony jest zapamiętywaną i godną uwagi treścią (w przeciwieństwie do koszmarku X &Y). Czasy eteryczności Parachuttes minęły oczywiście bezpowrotnie, ale Viva La Vida… to wielce porządna, rzemieślnicza robota.

Tajemnicza Akademia rozdająca nominację nie pominęła (na szczęście) zespołu Elbow i tegorocznego krążka The Seldom Seen Kid, uhonorowanego wcześniej Mercury Music Prize. Elbow i Coldplay powalczą o nagrodę w kategorii „najlepszy zespół” z Radiohead (dacie wiarę, że BRIT AWARD nigdy jeszcze nie powędrowała w ich ręce?), The Ting Tings (i to mnie również cieszy, bo o We Started Nothing jakoś wszyscy zapomnieli przy podsumowaniach roku 2008, a przecież to 10 singlowych celnych strzałów na 10 oddanych) oraz … Girls Aloud (Owacje na stojąco! Słychać głośne trzaśnięcie drzwiami. O, to wyszły panie z Sugababes). Nominacje singlowe jak zwykle fatalne, bo to utwory, które najczęściej były kupowane przez Brytyjczyków w minionym roku. Stawiam na Hallelujah wykrzyczane wręcz przez Alexandrę Burke, zwyciężczynię ostatniej edycji Idola. Dziewczyna odarła ten numer ze wszystkiego, co tylko możliwe, ale za to jaki ma głos!

W przedziale dla zagranicznych artystów, pokrywają się nominacje dla najlepszego zespołu i najlepszej płyty: Kings of Leon (już dawno powinni dostać brytyjskie paszporty), MGMT (stosunkowo rzadko Akademia reaguje na najnowsze trendy) i Fleet Foxes (patrz uwaga o MGMT) nie wzbudzają raczej wątpliwości. Co innego The Killers. Ponieważ ich nowa płyta dostała niesamowicie pozytywne recenzje praktycznie wszędzie, zastanawiam się czasami, czy przypadkiem nie powinienem udać się do laryngologa, bo „Day & Age” to – mym zdaniem – największe rozczarowanie minionego roku, bez polotu i piosenek (nad płytą pastwię się tu). Przecież można było wymienić ich choćby na TV on the Radio, odwagi wystarczyło najwyraźniej jedynie na Fleet Foxes i MGMT. Ale hajlajtem jest i tak nominacja dla AC/DC. Geriatryczne zapędy Akademii ujawniły się również w związku z nominacją w kategorii „najlepszy zagraniczny wokalista” Neila Diamonda, którego poznałem dzięki muzycznym pocztówkom gromadzonym przez moją Mamę, gdy ta miała może 12 lat.

Najbardziej uderza brak wśród nominowanych magicznych 7 liter M-A-D-O-N-N-A (prztyczek w nos królowej) oraz rozwódki Spears, która zaliczyła przecież niezgorszy rok.

Nagrodę dla najlepszej nowej twarzy dostanie Florka, a za całokształt twórczości – Pet Shop Boys, którzy za już marcu wydają swój dziesiąty studyjny album „Yes”, nad którym pracowali między innymi z Brianem Higginsem vel Xenomania, mózgiem projektu Girls Aloud. Mam nadzieję, że PSB odstawią wszytskich epigonów pokroju The Killers do kąta.

UWAGA: TEGOROCZNĄ EDYCJĘ BRITSÓW, OBOK NIEROZPOZNAWALNYCH W POLSCE SITCOMOWYCH AKTORÓW, POPROWADZI KYLIE MINOGUE. Rozpisujemy konkurs: która z Polek mogłaby poprowadzić Fryderyki?

Więcej o Brits na: http://www.brits.co.uk

O nominacjach do Oskarów, które już dziś, obiecuję, że nie wspomnę.

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: