Całokształt My Friend Is You nie pozwala stwierdzić, by doszło do znaczącej korekty: Panna Nash nadal jest eteryczna i zwiewna, naiwna i prostolinijna, z niezłym zmysłem obserwacyjnym raportująca na gorąco proces dojrzewania, wykluwania indywidualności, zarówno w kontekście artystycznym, jak i na poziomie zupełnie zwyczajnym, ludzkim.
Filed under: Płyty | Otagowane: DooWahDee, Kate Nash, My Best Friend Is You, recenzja | Komentarzy: 2 »
